Naszą długo wyczekiwaną wycieczkę rozpoczęliśmy od wgłębienia się w tajniki bożego miłosierdzia, czyli od Łagiewnik. Następnie skierowaliśmy się do serca województwa małopolskiego – Krakowa. Wędrując w kierunku Starego Miasta, idąc ulicą Kanoniczną wstąpiliśmy do domu Jana Długosza – człowieka, dzięki któremu zapełniły się karty naszej historii w XVw. Następnie podziwialiśmy kościół Świętych Apostołów Piotra i Pawła, skąd udaliśmy się pod okno papieskie. Dzięki wspaniałemu przewodnikowi zaś poznaliśmy historyczny zespół miasta Krakowa – dumny Wawel, cichą katedrę będącą miejscem pochówku tych, którzy w szczególny sposób zasłużyli się dla Polski. Dotknęliśmy serca Zygmunta oraz poznaliśmy historię kościoła św. Wojciecha i wieży ratuszowej.
Podziwiając Sukiennice mogliśmy wkroczyć na wyższy poziom uczty kulturalnej, którą były odwiedziny w Muzeum Narodowym. Obrazy z kart podręcznika nie są w stanie oddać piękna oryginalnych dzieł.
Kolejnym punktem naszej wycieczki była Bazylika Mariacka z Ołtarzem Wita Stwosza – unikalnym dziełem późnego średniowiecza.
Teatr im. Juliusza Słowackiego – niewątpliwie jeden z najpiękniejszych obiektów architektonicznych, które przyszło nam podziwiać tego dnia, był także na trasie naszej wędrówki po Krakowie. Niektórym trudno było wyobrazić sobie, że wcześniej na tym miejscu stał kościół.
Wracając do autokaru minęliśmy Bramę Floriańską i skierowaliśmy się do Domu Jana Matejki – artysty, którego wielkoformatowe dzieła podziwialiśmy wcześniej.
Pełni wrażeń udaliśmy się do Domu Wypoczynkowego u Siedlorza w Białym Dunajcu.
Środa to dzień poświęcony na wyprawę do Zakopanego. Pełni zapału i sił, kierując się ku Dolinie Małej Łąki, przekroczyliśmy granice Tatrzańskiego Parku Narodowego. Jesienny krajobraz dodawał sił, więc bez większych problemów dotarliśmy do Doliny Kościeliskiej. Następnym punktem naszej wycieczki była skocznia na Wielkiej Krokwi. Stamtąd udaliśmy się do Muzeum Tatrzańskiego. Willa Oksza – bo o niej mowa, to niewątpliwie jeden z najpiękniejszych projektów Stanisława Witkiewicza.
Ostatni dzień także spędziliśmy w Zakopanem. Rozpoczęliśmy od wizyty na Krzeptówkach – w Sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej. Po uczcie duchowej przyszedł czas na spotkanie z muzyką, a właściwie z jej twórcą – Karolem Szymanowskim, w willi Atma.
W drodze na Gubałówkę podziwialiśmy kaplicę na Pęksowym Brzyzku i Cmentarz zasłużonych. Wizyta na Krupówkach była ostatnim punktem naszej wycieczki. Pełni wrażeń i wspomnień wróciliśmy do domu.